| Zarys dziejów Radzimia |
|
Na obszarze Wielkopolski niewiele jest stanowisk osadniczych sięgających korzeniami początków polskiej państwowości, mogących się poszczycić kilkusetletnią ciągłością zasiedlenia i kościołem o równie starej genezie, po których w dzisiejszych czasach nie zachowały się praktycznie żadne materialne ślady istnienia. Tak właśnie potoczyły się losy Radzimia, dawnego grodu kasztelańskiego, leżącego w odległości około 20 kilometrów na północ od Poznania, w miejscu, gdzie ważny niegdyś szlak handlowy, przebiegający pomiędzy Gnieznem a Pomorzem Zachodnim i Ziemią Lubuską, przecinał rzekę Wartę. Po latach świetności nastąpił okres upadku tego ośrodka, zakończony w XIX wieku całkowitym zanikiem znajdującej się tam osady. Przez ponad sto lat po tym zdarzeniu, nazwa Radzim znana była jedynie nielicznym, a dawne znaczenie tego miejsca zostało prawie całkowicie zapomniane. Renesans zainteresowania Radzimiem nastąpił w 2002 roku, kiedy to grupa pasjonatów historii regionalnej z okolic Ziemi Goślińskiej (wśród których znajdowali się między innymi ówczesny starosta poznański Ryszard Pomin i burmistrz Murowanej Gośliny Tomasz Łęcki) zainteresowała się starymi, na wpół zapomnianymi obwałowaniami, znajdującymi się na dawnej wyspie warciańskiej, przekształconej w okresie regulacji koryta rzecznego w półwysep. Zrodził się pomysł, by eksplorować archeologicznie owe nasypy, w których słusznie dopatrywano się pozostałości po dawnym centrum kasztelanii radzimskiej. Prace wykopaliskowe przeprowadzone w lecie ubiegłego roku zapoczątkowały serię gruntownych badań, mających na celu wyjaśnienie roli, jaką radzimski ośrodek osadniczy odegrał w dziejach zarówno Wielkopolski, jak i najbliższych okolic. Powodem, dla którego Radzim zajmował w okresie pierwszych wieków istnienia państwa polskiego poczesne miejsce w strukturach władztwa piastowskiego, jest jego specyficzne położenie. Ośrodek ten powstał w dolinie rzeki Warty, w miejscu zmiany jej biegu z kierunku południkowego na równoleżnikowy. Centralnym jego punktem była duża wyspa - tzw. Ostrów Radzimski (około 4 hektary powierzchni) rozgraniczająca w tym miejscu Wartę na dwa rozgałęzienia. W rejonie tej wyspy znajdowało się miejsce umożliwiające dogodną przeprawę przez rzekę. Naturalne walory obronne wyspy oraz istnienie przeprawy w decydujący sposób zaważyły o losach tego miejsca - było ono wielokrotnie wykorzystywane osadniczo, mimo iż lokalne warunki glebowe nie sprzyjały rozwojowi rolnictwa. W czasach swego największego rozkwitu radzimski ośrodek osadniczy obejmować mógł osady na wyspie oraz po obu brzegach Warty. Najstarsze ślady obecności człowieka odkryte w rejonie Radzimia pochodzą z neolitu. Odnalezione krzemienne siekierki oraz kamienne toporki i motyki nie pozwalają jednak na dogłębniejszą charakterystykę ówczesnego osadnictwa tego obszaru. Bogatsze zabytki materialne pozostawili po sobie ludzie z epoki brązu. Liczne znaleziska brązowe, wyłowione z Warty pod koniec XIX wieku, datowane są na lata 1500-800 p. n. e. (kultura przedłużycka i łużycka), odnaleziono także przęślik gliniany i fragmenty ceramiki, datowane na okres halsztacki (700-400 rok p. n. e.). Pewna ilość zabytków ceramicznych z epoki brązu, odnalezionych podczas pierwszego sezonu wykopaliskowego na Ostrowie Radzimskim, nie pozwala niestety jednoznacznie zweryfikować wysuniętego jeszcze w pierwszej połowie XX wieku przypuszczenia, o możliwym występowaniu tam osady obronnej kultury łużyckiej. W odróżnieniu od stosunkowo nielicznych znalezisk z okresów pradziejowych, zabytki wczesnośredniowieczne występują w okolicach Radzimia bardzo szczodrze. Pozwala to, wprawdzie z dużą ostrożnością, określić przypuszczalny zarys ówczesnego osadnictwa w tym rejonie, a także, choć z jeszcze większymi zastrzeżeniami, prawdopodobny moment zasiedlenia tych terenów przez ludność słowiańską (Polan?). Wobec braku jakichkolwiek źródeł pisanych, interpretacja początków ówczesnego ośrodka radzimskiego na podstawie ustaleń archeologów wydaje się być jedyną dostępną metodą dochodzenia do konkretnych wniosków. I tak, najstarsza wczesnośredniowieczna ceramika odkryta w okolicach tamtejszego ośrodka osadniczego pochodzi z IX wieku n. e. (tzw. faza B/C), a znaleziono ją na lewym brzegu Warty, w miejscu, gdzie do XIX wieku istniała wieś o nazwie Radzim. Ceramika znaleziona na wyspie i na prawym brzegu rzeki pochodzi z okresu nieco późniejszego, najstarsze jej egzemplarze należą do typu D występującego od drugiej połowy wieku X. Tak czy inaczej - wszystkie trzy stanowiska osadnicze wydają się pochodzić z okresu formowania się państwa piastowskiego, można natomiast domniemywać, że co najmniej lewobrzeżna osada powstała wcześniej, w okresie plemiennym. O tak wczesnej genezie osadnictwa radzimskiego może świadczyć również najbardziej specyficzne znalezisko z tych terenów - naczynie gliniane z ornamentyką figuralną o charakterze antropomorficznym, wykonane prawdopodobnie w połowie X wieku. Jest to jedyny w swoim rodzaju egzemplarz, bez odpowiedników na całym ówczesnym obszarze Słowiańszczyzny. Idea przedstawionych na tymże naczyniu postaci niestety nie jest znana. W skład formującego się dopiero państwa wczesnopiastowskiego Radzim wszedł najprawdopodobniej w pierwszej połowie X wieku. Można przy tym zakładać, że w momencie opanowania przez państwo wczesnopiastowskie doliny Warty, centrum osadnicze Radzimia przesunęło się z lewego brzegu rzeki na wyspę, miejsce z samego charakteru bardziej obronne, pozwalające ponadto łatwiej kontrolować żeglugę warciańską. Z czasem zapewne, wobec opanowania kolejnych obszarów na lewym brzegu Warty, oraz w widłach Warty i Noteci, dogodna przeprawa radzimska nabrała większego znaczenia. Prawdopodobnie przez Radzim prowadził szlak handlowy z Pomorza Środkowego (Sławno) przez Ujście i Rogoźno do Poznania, a jednocześnie z Gniezna przez Sieraków i Drzeń (Drezdenko) na Pomorze Zachodnie (Stargard, Szczecin, Wolin). Jednocześnie po wytyczeniu szlaku przez Puszczę Zielonkę, Radzim był najbliższą Gniezna przeprawą warciańską, przez którą prowadzić mogła droga na Lubusz. Ta ostatnia trasa powstała jednak zapewne później, w X wieku główną „zachodnią” przeprawą warciańską państwa gnieźnieńskiego był Poznań, który na tą okoliczność zaopatrzono w potężne fortyfikacje drewniano-ziemne. Brak takich fortyfikacji na Ostrowie Radzimskim świadczy, że przeprawa tamtejsza nie nabrała wówczas tak dużego znaczenia, spełniając wobec Poznania funkcje pomocnicze. W okolicach Radzimia musiały się zbiegać dwa szlaki komunikacyjne - z Rogoźna (przez Łoskoń Stary, Długą Goślinę i Kąty, inne przypuszczenie, że przez Uchorowo ) i z Ostrowa Lednickiego (przez Zielonkę i Murowaną Goślinę). Dochodził do tego rzeczny szlak komunikacyjny na Warcie. Sprzyjało to rozwojowi całego ośrodka osadniczego, który zapewne wówczas rozrósł się do trzech osad - na wyspie i obu brzegach rzeki. Możliwe jest, że osada na Ostrowie Radzimskim otrzymała wówczas jakąś formę urządzeń obronnych - może palisadę, jednakże nie zdecydowano się na budowę grodu obronnego z wałem drewniano-ziemnym. Zapewne już wówczas Radzim odgrywał wobec obszarów położonych w najbliższym jego otoczeniu funkcję nadrzędną - jako czoło opolne domniemywanego przez wielu naukowców opola radzimskiego. Gród na tamtejszym ostrowie powstał dopiero w XIII wieku, w innej rzeczywistości politycznej i dla innych celów. Nie wiadomo niestety, jak potoczyły się losy radzimskiego osadnictwa pomiędzy okresem upadku pierwszej monarchii piastowskiej w czwartej dekadzie wieku XI a epoką rozbicia dzielnicowego Polski, rozpoczętą w roku 1138 podziałem państwa pomiędzy synów Bolesława Krzywoustego, trwającą aż do końca wieku XIII . Nie zachowały się na ten temat żadne wzmianki w źródłach pisanych, a prowadzone obecnie badania archeologiczne nie przyniosły jak dotąd jednoznacznych rezultatów. Najprawdopodobniej na obszarach tych została zachowana ciągłość osadnicza, a w Radzimiu jak we wcześniejszym okresie funkcjonowała przeprawa. Pierwsze w pełni potwierdzone wzmianki o Radzimiu pochodzą z XIII wieku, z czasów daleko już posuniętego rozbicia dzielnicowego ziem polskich. Można z nich wnioskować, że ówczesny Radzim był siedzibą kasztelanii, znajdował się w nim również kościół. Istnieją przesłanki, by przypuszczać, iż w okresie tym centrum radzimskiego osadnictwa znajdowało się na lewym brzegu Warty. Tamtejsza osada rozwinęła się, zapewne kosztem osadnictwa prawobrzeżnego, które najprawdopodobniej przestało wówczas istnieć. Nie wiadomo natomiast, jak potoczyły się losy domniemywanego osadnictwa na Ostrowie Radzimskim. Na to pytanie odpowiedzi udzielą, być może już za kilka lat, badający ten obszar archeolodzy. Milowymi krokami w rozwoju Radzimia było wybudowanie i poświęcenie na obszarze lewobrzeżnej osady kościoła pod wezwaniem św. Mikołaja i św. Barbary (co miało miejsce w roku 1236), oraz założenie kasztelanii radzimskiej, której centrum stał się gród na Ostrowie Radzimskim (data tego wydarzenia nie jest znana). Zwłaszcza założenie w Radzimiu kasztelanii było kluczowym wydarzeniem w dziejach tego miejsca - dzięki temu wydarzeniu ośrodek ten stał się jednym z ważniejszych centrów administracyjnych XIII-wiecznej Wielkopolski. Nie jest niestety znana data założenia w Radzimiu ośrodka kasztelańskiego. Jest prawie pewne, że Radzim nie wchodził w skład pierwszego systemu administracji kasztelańskiej, utworzonego najprawdopodobniej w XI wieku (o moment powstania tego systemu historycy spierają się zresztą do dziś). Wszystkie dotychczasowe ustalenia historyczne i archeologiczne przemawiają za trzynastowieczną genezą tego wydarzenia. W dziejach trzynastowiecznej Wielkopolski zaznaczają się bowiem wyraźnie dwa momenty, mogące dać impuls tworzeniu radzimskiej kasztelanii. Pierwszy z nich przypada w roku 1234, kiedy to książę śląski Henryk Brodaty, wykorzystując słabość swego rywala – wielkopolskiego księcia Władysława Odonica, opanował dużą część Wielkopolski i tylko pod naciskiem hierarchii kościelnej zgodził się na ustanowienie granicy na rzece Warcie. Tak ukształtowana linia graniczna po raz pierwszy stawiała ośrodek radzimski w sytuacji miejscowości nadgranicznej, co więcej, podczas gdy tamtejsza lewobrzeżna osada znalazła się we władaniu Henryka Brodatego, prawy brzeg i prawdopodobnie wyspa pozostały w rękach księcia Wielkopolski. Ponieważ miejsce to wprost nadawało się do przeprawiania większych sił militarnych, musiał się ówcześnie pojawić projekt zabezpieczenia przeprawy, i to w jak najkrótszym czasie. Być może efektem takich gorączkowych wysiłków była budowa grodu na Ostrowie Radzimskim, którego pozostałości znajdują się tam do dziś. Pierwsza w pełni potwierdzona wzmianka źródłowa traktująca o Radzimiu dotyczy roku 1236, kiedy to książę Władysław Odonic ufundował w tamtejszej lewobrzeżnej osadzie drewniany kościół. Jeżeli więc przyjąć, że umocnienia radzimskie rozpoczęto budować w odpowiedzi na układ z roku 1234, ukończenie ich nastąpiło w momencie gdy granica władztw książąt Wielkopolski i Śląska przebiegała bardziej na południe. Drugim okresem, w którym można się dopatrywać momentu podjęcia decyzji o budowie radzimskiego grodu kasztelańskiego, są lata 1249 - 1257, kiedy to Wielkopolską dzielili się dwaj bracia - Przemysł I i Bolesław Pobożny. Wydzielając dzielnicę młodszemu bratu Przemysł I podzielił ziemie dawnego centrum monarchii wczesnopiastowskiej wzdłuż istniejących już granic diecezjalnych (pomiędzy archidiecezją gnieźnieńską a diecezją poznańską). Postawiło to w nowej sytuacji ziemie leżące w dolinie Warty, w tym także Radzim. Nowopowstała granica przebiegała zaledwie około dwudziestu kilometrów na wschód od tego ośrodka, co mogło, zważywszy na dotychczasowe stosunki wewnątrzrodzinne dynastii Piastów, doprowadzić do zaangażowania Radzimia w konflikt miedzy obu dzielnicami. Jest bardziej niż prawdopodobne, że nowa sytuacja graniczna doprowadziła do aktywizacji dotychczasowych i wytworzenia się nowych ośrodków kasztelańskich w dziale Przemysła I. Należały do nich Poznań, Rogoźno oraz właśnie Radzim, kasztelanem którego był w lutym 1256 roku Beniamin z potężnego wielkopolskiego rodu Zarębów. Wielmoża ten urząd swój objął pomiędzy kwietniem a sierpniem 1249 roku, w okresie podziału Wielkopolski na dwie prowincje, a na następnym stanowisku - kasztelanii przemęckiej pojawił się w sierpniu roku 1257, tuż po śmierci Przemysła I. Istnieje więc możliwość, że Beniamin pełnił funkcję kasztelana radzimskiego przez cały okres rozbicia Wielkopolski na dwie części, by po faktycznym jej zjednoczeniu przejść na inną, bardziej eksponowaną kasztelanię (należy tu zauważyć, że Przemysł II, pogrobowy syn Przemysła I, urodził się dopiero 14 października 1257 roku, by przez następne kilkanaście lat przebywać pod opieką stryja Bolesława). W każdym razie - nie mogąc jednoznacznie wyznaczyć momentu utworzenia kasztelanii w Radzimiu, należy zaakceptować przypuszczenie, iż powstała ona w pierwszej połowie XIII wieku. Bez względu na to czy kasztelania radzimska powstała, by bronić przeprawy przez Wartę na kierunku z zachodu na wschód (moment powstania - lata trzydzieste XIII stulecia), czy też ze wschodu na zachód (czas powstania - przełom piątej i szóstej dekady tego wieku), w drugiej jego połowie stała się jednym z elementów systemu obronnego, strzegącego znajdującego się na prawym brzegu Warty zaplecza Księstwa Wielkopolskiego, przed najazdami margrabiów brandenburskich z dynastii askańskiej. Po opanowaniu przez Marchię Ziemi Lubuskiej w latach 1249 - 1252, następnym jej celem stały się ziemie leżące na granicy wielkopolsko - zachodniopomorskiej na północ od rzeki Noteci. W 1265 roku poplecznicy Askańczyków przejściowo opanowali gród santocki, cztery lata później spalili Międzyrzecz, by w roku 1270 lat opanować Santok i Drzeń (Drezdenko). Działania te zmusiły księcia wielkopolskiego Bolesława Pobożnego i jego małoletniego krewniaka Przemysła II do zdecydowanych działań militarnych - w 1272 roku rycerstwo wielkopolskie prowadzone przez młodego Przemysła odzyskało Drzeń, sześć lat później wielka wyprawa księcia Bolesława, wraz z posiłkami pomorskimi spustoszyła ziemie brandenburskie wokół Santoka i przywróciła ten ośrodek Księstwu Wielkopolskiemu. Działania zbrojne musiały być bardzo zażarte, zachowała się nawet informacja o podpaleniu przez Brandenburczyków Poznania w roku 1274. Zarówno w tym trudnym okresie, jak i później, za czasów panowania w całej Wielkopolsce Przemysła II, w źródłach występowali kolejni kasztelanowie radzimscy. W 1271 roku kasztelanem w Radzimiu był Zbylut z rodu Pałuków, syn Zbyluta z Kozielska, w latach 1280 - 1294 z tytułem tym występował Chemka, prawdopodobnie z rodu Pomianów, którego jeszcze w 1294 roku zastąpił Drogosław z Bytynia herbu Drogosławic. Można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że w okresie gdy wyżej wymienieni czterej kasztelanowie sprawowali w Radzimiu swe rządy, tamtejszy gród kasztelański znajdował się w dobrym stanie i odpowiadał wymaganiom ówczesnego pola walki. Po śmierci w roku 1296 Przemysła II, wówczas już króla polskiego, rozpoczął się okres upadku świetności tych umocnień. Po dwóch wzmiankach o kasztelanach radzimskich z roku 1294, na ponad czterdzieści lat urywają się wszelkie informacje dotyczące Radzimia. Nie wiadomo więc, czy gród radzimski odegrał jakąś rolę w okresie długotrwałej rywalizacji o dzielnicę wielkopolską, toczącej się z przerwami do roku 1314 pomiędzy księciem kujawskim Władysławem Łokietkiem a Henrykiem Głogowskim i jego synami. Ponowna wzmianka o Radzimiu pochodząca z roku 1339, a dotycząca tamtejszego kasztelana Piotra z Mileszynej Górki, dotyczy zupełnie innej epoki w dziejach Wielkopolski - należała ona już wówczas do odnowionego Królestwa Polskiego, rządzonego ówcześnie przez króla Kazimierza Wielkiego, syna koronowanego w 1320 roku Władysława Łokietka. W okresie tym dotychczasowa organizacja kasztelańska znajdowała się już w stanie upadku, część kasztelanii została zlikwidowana, reszta natomiast z powodu zmian w sztuce wojennej nie mogła efektywnie spełniać dotychczasowych funkcji obronnych. Ponadto, wraz ze wzrastającymi nadaniami immunitetowymi dotychczasowa władza administracyjna i sądownicza kasztelanów ulegała coraz to bardziej pogłębiającemu się ograniczeniu. Od początku XIV wieku część tego typu uprawnień przejęli w Wielkopolsce nowo powołani urzędnicy - landwójtowie, a po załamaniu się tej instytucji - starostowie, wraz ze starostą generalnym. Dotychczasowe tytuły kasztelańskie, wyzute z większości uprawnień, bardzo straciły na ważności. Ich istnienie potrafił jednak wykorzystać Kazimierz Wielki, hojnie rozdając je za czasów swego panowania rycerstwu wielkopolskiemu. Nadania te nie dawały obdarowanym jakiejś większej władzy, należałoby je raczej traktować jako swego rodzaju tytuły uznaniowe, mające "łechtać próżność" tych, którzy je otrzymali. Tak też należy traktować wszystkie XIV-wieczne nominacje kasztelanów radzimskich. Po wspomnianym już Piotrze, wzmiankowanym w latach 1339-1343, godność tę piastowali także Markusz z Miłosławia (lata 1362-1363), Wojciech Skóra z Gaju (1374-1382), Wincenty z Pniew (1387-1399) i Jarota z Wilkowa Polskiego (1399-1425). Od drugiej ćwiartki XV wieku tytuł kasztelanów radzimskich definitywnie zniknął z kart historii. W 1360 roku doszło do transakcji decydującej o dalszych losach ośrodka radzimskiego. Wówczas to król Kazimierz Wielki nadał poznańskiej komandorii joannitów wsie Maniewo, Radzim i Brzezie (Brzeźno) wraz z wszelkimi przyległościami, w zamian za znajdujące się w posiadaniu komandorii wsie Siedlec i Brzezie wraz z połową Popowa. Joannici otrzymali także kościół parafialny w Radzimiu, w którym plebanem miał odtąd być jeden z braci tego konwentu. W momencie dokonania wymiany Radzim traktowany był jak wieś. Prawdopodobnie jedyną zamieszkałą częścią tego ośrodka była osada znajdująca się na lewym brzegu Warty, przez co z czasem nazwa ośrodka zawęziła się tylko do niej. Nie istnieją żadne źródła, archeologiczne bądź historyczne, mogące wskazywać na przybliżony choćby moment zagłady osadnictwa na Ostrowie Radzimskim. Jest natomiast rzeczą pewną, że w chwili przeprowadzenia transakcji, tamtejszy gród nie spełniał swych funkcji obronnych, najprawdopodobniej nie istniał od wielu już lat. Tak czy inaczej, wraz z upadkiem kasztelanii radzimskiej, nastąpiło zmniejszenie znaczenia całego ośrodka osadniczego, a o latach dawnej świetności tego obszaru szybko zapomniano. W 1388 roku, w zapisce o granicach opola chojnickiego, Radzim wymieniony jest wśród zwykłych wsi. W komentarzu (dotyczącym wojny Grzymalitów z Nałęczami) spisanym przez kronikarza Janka z Czarnkowa, dotyczącym układów jakie miały miejsce w roku 1383 nad Wartą, pomiędzy Radzimiem a leżącą na drugim brzegu wsią Starczynowo (późniejsze Starczanowo), kiedy to wysłannicy królowej węgierskiej Elżbiety negocjowali rozejm pomiędzy oddziałami starosty wielkopolskiego Domarata z Iwna a Mikołajem z Bogorii - kasztelanem zawichojskim i Krzesławem ze Szczekocin, Radzim występuje jako rzeka. XIV wiek jest ostatnim stuleciem w dziejach tego ośrodka, w którym posiadał on jakiekolwiek znaczenie państwowe, od wieku XV jest on już tylko jedną z włości poznańskiej komandorii joannitów, zwykłą, niedużą posiadłością ziemską. Jedyną przewagą, która wyróżniała Radzim na tle innych posiadłości joannickich, była obecność kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Mikołaja i św. Barbary. Ta zbudowana w 1236 roku drewniana świątynia, położona prawie nad samą wodą na lewym brzegu Warty, naprzeciwko północnego cypla Ostrowa Radzimskigo, stanowiła centrum parafii obejmującej kilka najbliższych wsi. Nie wiadomo niestety, jakie osady należały do parafii w momencie jej utworzenia, ze znacznie późniejszych zapisek kościelnych wiadomo, że obejmowała ona sam Radzim, położone również na lewym brzegu rzeki wsie Maniewo, Troskotowo (późniejsze Trzuskotowo), Gołębowo i Czerwona Niwa, a przez pewien czas także Szymankowo i Starczanowo. Uposażenie plebanii było dosyć bogate, w jego skład wchodziły liczne powinności: dziesięciny snopowe z Przecławia, Pamiątkowa, Gołaszyna, Kąsinowa, Górki koło Obornik, Gołębowa, Szymankowa i Maniewa - z czasem zamienione na pewne opłaty, ponadto podporządkowane plebanowi: rola plebańska, prawo wolnej żeglugi i połowu ryb na Warcie, prawo wyrębu drzew w okolicznych lasach, a także pszczele barcie. Do uposażenia parafii należało także specjalne pole (wieś?) Poświętne, leżące na prawym brzegu Warty w pobliżu Pamiątkowa, które już w XVII wieku zostało przez parafię utracone. Plebanem radzimskim miał według umowy z 1360 roku być jeden z duchownych braci poznańskiej komandorii joannitów, ponieważ jednak z czasem ilość braci tak duchownych, jak i świeckich drastycznie zmalała (bywały okresy, że w całej Polsce był tylko jeden kawaler maltański), plebanami zostawały osoby wyznaczone z jakichś powodów przez komandora. Do końca XVI wieku uposażenie parafii radzimskiej uchodziło za dostatnie, obowiązki tamtejszego plebana sprawowali wówczas ludzie o głośnych nazwiskach. Jednakże w wieku XVII, liczne zarazy jak również zniszczenia wywołane przez potop szwedzki doprowadziły do kryzysu osadnictwa w najbliższym otoczeniu Radzimia. Kolejny toczący się na tym obszarze konflikt - wojna północna z lat 1700 - 1721, doprowadziła do ruiny nie tylko Radzim, ale i całość posiadłości joannickich. Według relacji wizytującego je w 1720 roku dziekana katedralnego poznańskiego Stanisława Kierskiego, w Radzimiu zachował się tylko budynek kościoła i podmyty przez wodę młyn. Nowy komandor poznański Michał Dąbrowski odbudował należące do swej komandorii wsie, jednakże Radzim chylił się ku upadkowi. W momencie objęcia obszarów Wielkopolski przez Królestwo Prus, w Radzimiu mieszkało jedynie około dwudziestu ludzi. Wieś Radzim, po upadku znaczenia tamtejszej przeprawy, zmuszona była "żyć" z własnej działalności. Z powodu słabej jakości gleb, na obszarze tym nigdy nie rozwinęło się szerzej rolnictwo. Już w XVII wieku nie występują tam kmiecie. Należy przypuszczać, że gdy w 1781 roku ówczesny komandor Andrzej Miaskowski przyznał mieszkającym na obszarach komandorii chłopom prawo do dziedzicznego posiadania majątków, w Radzimiu nie było komu cieszyć się z tego przywileju. Rozwinął się natomiast folwark plebański, oprócz którego istniało także pole plebana. W Radzimiu aż do XVIII wieku występują natomiast młynarze i rybacy. Istniała tam także karczma. Radzim pozostał pod władaniem komandorii joannitów aż do końca jej istnienia, do roku 1832, kiedy to zmarł ostatni jej komandor Andrzej Miaskowski, po jego śmierci wszystkie dobra komandorskie zajął rząd pruski. Szczególnym zbiegiem okoliczności w tym samym roku miejscowość ta nawiedziła epidemia cholery, przyniesiona do Europy przez rosyjską armię feldmarszałka Dybicza, działającą przeciw powstańcom listopadowym. W wyniku pomoru wymarła praktycznie cała wieś, przy życiu pozostali jedynie pleban i karczmarz. Po epidemii wieś już się nie podniosła, od tej pory mieszkał tam tylko królewski leśniczy, oraz (czasem) pojedyńcze osoby dzierżawiące były majątek plebański. Władze pruskie planowały także zlikwidować radzimską parafię i w 1842 roku zlikwidowały coraz bardziej popadający w ruinę kościół pod wezwaniem św. Mikołaja i św. Barbary. Działania te spotkały się ze zdecydowanym oporem parafian, wspieranych przez władze kościelne. Wieloletni spór skończył się na początku lat siedemdziesiątych XIX wieku wykupieniem radzimskich dóbr kościelnych przez władze pruskie, które w zamian wystawiły nową świątynię w Maniewie. Na miejscu opuszczonej wsi funkcjonowała już tylko leśniczówka, zwaną Warthewald, podległa nadleśnictwu Kąty (niem. Eckstelle). Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości została ona przejęta przez władze polskie i użytkowana zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem do lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to została ona rozebrana. Obecnie na miejscu wsi Radzim rośnie las, pośród którego dostrzec można pewną liczbę krzyży przydrożnych, ustawionych na miejscu byłego kościoła. Rozpatrując dzieje Radzimia należy zauważyć, że wciąż jeszcze wiele jest związanych z nimi niewiadomych. Praktycznie cały przedstawiony powyżej zarys początków tego ośrodka opracowany został w oparciu o bardzo niepewne i dyskusyjne przesłanki. Poważny postęp na tym polu dokona się dopiero w momencie przeprowadzenia kompleksowych prac wykopaliskowych na wszystkich rozpoznanych stanowiskach. Ustalenia dotyczące opola radzimskiego oraz kasztelanii są praktycznie w całości supozycjami poszczególnych badaczy. Niewiele wiadomo o wyglądzie Radzimia z czasów, gdy należał on do poznańskiej komandorii joannitów, pewne braki wykazują również dokumenty XIX-wieczne. Ważne jest przede wszystkim to, że na podstawie zachowanych źródeł da się przedstawić zarys dziejów tego niezwykle interesującego miejsca. Chciejmy pamiętać o przeszłości naszych najbliższych okolic – Radzim, w czasach dzisiejszych wracający do łask, odcisnął na niej swoje piętno. |

