Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Aby nie akceptować tych plików, zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.
  • bcaner gadżety kopia.jpg
  • blog baner CZARNY.jpg
  • Twoja Biblioteka posiada dostęp do platformy.jpg

Aktualności

Dyskusyjny Klub Książki

Dyskusyjny Klub Książki

logo dkk duzeźródło grafiki wbp

24.02.2020

                                                                              24 lutego 2020 r.

                Poniedziałek, godzina 17-ta. Jak zwykle tego dnia, raz w miesiącu, zbiera się grupa książkoholików na kolejne spotkanie.

                A tu niespodzianka! Na stole pojawia się piękny tort z napisem DKK. To Panie bibliotekarki pamiętały o rocznicy powstania klubu. Były też wspólne zdjęcia.

                A potem, jak zwykle, przeszliśmy do dyskusji nad kolejną książką. Tym razem kryminał popularnej skandynawskiej autorki Camillii Lackberg „Pogromca lwów ‘’. Przez ten rok mieliśmy na tapecie różne gatunki literackie, były pozycje obyczajowe, podróżnicze, reportaże. Były powieści
i opowiadania. Do śmiechu i na poważnie. Takie nazwiska jak : M. Szczygieł, D. Masłowska, A. Munro, E.E. Schmitt i inne. Dotąd 14 utworów . Tak więc każdy znajdował coś dla siebie. W czasie ożywionych dyskusji nie zawsze byliśmy zgodni. Bo o to właśnie chodzi na DKK. Bronić swego za lub przeciw. Podsumowaniem każdego spotkania było napisanie recenzji przez kolejną osobę i umieszczenie jej na stronie http://biblioteka.murowana-goslina.pl/index.php/dkk. Zachęcam, przeczytajcie!

               Ale myli się ten, kto myśli, że my tylko tak o książkach. Nie! Stworzywszy bardzo fajną i zgraną grupę książkomaniaków rozmawiamy o wszystkim, o domu, pracy, zabawnych sytuacjach itd. Jest wśród nas Marysia, Asia, Ania, Tomek; są Ewki i Małgosie. Jest Beata, mistrzyni wypieków, która co miesiąc zaskakuje nas innym, smacznym ciastem. Największą frajdę sprawia Ewce, naszemu słodkiemu łasuchowi. No i jak tu nie czekać na kolejne spotkanie ? Do zobaczenia 30 marca !

                                                                                          W imieniu książkoholików,
                                                                                                      Dioniza Boch

20200224 170626.jak zmniejszyc fotke pl

20200224 170610.jak zmniejszyc fotke pl

20200224 171115.jak zmniejszyc fotke pl

20200224 170642.jak zmniejszyc fotke pl

 

27.01.2020

Alice Munro-„Taniec szczęśliwych cieni”

            Jeśli czytając książkę, lubisz natrafiać na ślady własnych przemyśleń, zakątki znane ci z własnych wędrówek; jeśli uświadamiasz sobie ,że opisywana historia jest niezwykle podobna do twojej, a postać literacka ma coś wspólnego z tobą- sięgnij po opowiadania Alice Munro-„Taniec szczęśliwych cieni”

            Podobno debiut literacki pisarki. Podobno, bo napisała tę książkę tak profesjonalnie, że trudno przypisać jej znamiona nowicjuszki.

Powtarzając za wieloma innymi czytelnikami jej książek stwierdzam, że Alice Munro jest autorką świetnych opowiadań, „mistrzynią małych form prozatorskich”

            Jej opowiadania rozgrywają się w małych miasteczkach, dotyczą zwykłych ludzi i przez to, jakże ludzkich spraw.

Bohaterami są szarzy ludzie osadzeni w rzeczywistości, która niesie ze sobą wiele wyrzeczeń, często smutku, a przede wszystkim, ograniczeń.         

Teoretycznie, wszyscy są wolni, mają prawo dążyć do realizacji swoich planów, spełnienia marzeń, walczyć o swoje szczęście. Jednakże w życiu oplata ich milion niteczek, które spowijają ich, niczym pajęczyna zobowiązań, ukrytych lęków przed wyzwaniami, jakie niesie życie.

Trwają w kokonie niemożności podjęcia przełomowej decyzji, dokonania wyboru, zakończenia czegoś, co już od dawna nieaktualne…Trzymają się kurczowo swojego niedoskonałego życia, wydeptują te same ścieżki, choć nie są szczęśliwi, spełnieni.

Tłumaczą sobie, że życie już takie jest, obawa przed nowym jest zbyt silna.

O takich właśnie ludziach pisze Alice Munro. Jej bohaterowie są zwyczajni, niedoskonali przeżywający różne problemy. Wydaje się, że nikt postronny nie zwróciłby na nich uwagi. A jednak ich niby bezbarwne życie kryje w sobie tajemnice, niedomówienia, pasje, o które nikt by ich nie podejrzewał.

            W opowiadaniu „Komiwojażer Braci Walker” narratorem jest mała dziewczynka(córka), która przedstawia historię pamiętnej dla niej wycieczki z ojcem.

Jej tata, do niedawna właściciel lisiej fermy zbankrutował i rozpoczął pracę jako komiwojażer w firmie Braci Walker.

Żona nie może się pogodzić z degradacją, jaka ich spotkała , z uboższym stylem życia całej rodziny. Przygasa, podupada na zdrowiu, jak gdyby nie wprost wyraża cichy żal do świata i do …męża o to, że nie uchronił rodziny przed tym ciosem.

Mąż, a jednocześnie ojciec dziewczynki, stara się zarobić na utrzymanie rodziny, stara się również odgonić od żony melancholię. Jednakże czuje, że zawiódł. Niedoceniany przez żonę pewnego dnia zabiera dzieci ze sobą i w trakcie jednego ze swych objazdów zajeżdża pod dom dawnej ukochanej. Kobiety, w oczach której jest nadal wspaniałym, godnym pożądania mężczyzną. Czy wizerunek ojca w oczach kochającej go córki zmieni się pod wpływem tej wizyty? Co zrozumie dziewczynka?

W opowiadaniu „Biuro” narrację prowadzi dorosła kobieta, pisarka, która potrzebuje miejsca, w którym mogłaby spokojnie pracować. Wynajmuje gabinet i okazuje się, że w niedługim czasie pada ofiarą intryg i przemyślnych manipulacji. Właściciel mieszkania, wydawałoby się, spokojny, podtatusiały mężczyzna, okazuje się być zupełnie kimś innym, niż można by o nim sądzić Człowiek, który wynajmuje innym mieszkania zdaje sobie sprawę, że najemca oczekuje prywatności i poczucia spokoju, prawa do intymności. Tymczasem pan Malley traktuje wynajemców jako tych, w czyich życie można ingerować, wkraczać bez przyzwolenia, knuć intrygi w razie wyraźnej odmowy.

Opowiadanie „Odrobina lekarstwa” przedstawia historię młodej dziewczyny, która nieszczęśliwie zakochana popełnia jedno głupstwo- korzystając z okazji- wypija dwa drinki na poprawę kiepskiego nastroju i tym samym wywołuje lawinę wydarzeń, nadając im efekt domina.

W opowiadaniu „Pocztówka” narratorką jest dziewczyna, która mieszka w małym miasteczku, od dawna chodzi ze starszym od siebie mężczyzną i od dawna też czeka na jego oświadczyny. Clark, jej chłopak jest właśnie w swojej corocznej kilkutygodniowej podróży na Florydę. Helen czeka na jego powrót, kiedy przyjaciółka przychodzi z wiadomością, że jej ukochany właśnie ożenił się z inną… Niedowierzanie, ból, gniew, towarzyszą bohaterce na każdym kroku, gdy próbuje oswoić się z ciągle szokującą dla niej wiadomością…

Opowiadań jest piętnaście. Każde z nich dotyczy historii bądź sytuacji, które wydają się być prawdopodobne. Opowiadają o ludziach, którzy przeżywają różne sytuacje. Życie pisze przedziwne scenariusze, nie wszystko układa się po ich myśli, niekiedy rzeczywistość stawia przed nimi spore wyzwania.

Opowiadają o milczeniu, którymi bohaterowie pokrywają swoje cierpienia, za którym kryją się jak za tarczą. Jakże często my również przemilczamy wiele fragmentów naszego życia, staramy się głęboko ukryć przed innymi niezręczne czy bolesne sytuacje, w których nie odnieśliśmy zwycięstwa, nie poradziliśmy sobie czy nie po nas przyjechał książę na białym koniu…

Książka Alice Munro opowiadając proste, niby zwyczajne historie, sięga do zakamarków duszy, obnażając mechanizmy ludzkiego myślenia o sobie i innych.  

                                                                                                                                           Anna Płonka

20200226 093222.jak zmniejszyc fotke pl

25.11.2019

Swietłana Wasilenko – Głuptaska

Fantastyczna choć dziwna to książka, gdzie życie w astrachańskiej wsi w czasach sowieckiego terroru i zagrożenia nuklearnego, przeplata się ze staroruskimi baśniami i mitami. Autorka przekazała tę książkę Sołżenicowi. Nie zaakceptował części historycznej, ponieważ zupełnie inaczej pamiętał lata 30-te. Natomiast bardzo podobała mu się część baśniowa, mitologiczna warstwa powieści. Inaczej pamiętał? Przecież to realny obraz życia zesłańców (wrogów ludu) wychowywanych według radzieckiej ideologii i NKWD. Obraz poniżających metod wychowawczych w Domu Dziecka (o ironio w dawnej cerkwi), obraz głodu, letargu wiary i religijności. W jaki sposób upośledzona, niema, młoda dziewczyna Hanna i Stara Charyta – kaleka i bardzo religijna osoba, poruszy dusze zesłańców, którzy w ramach sprzeciwu wobec władzy udają głuchoniemych by w ten sposób nie wykonywać rozkazów? Czy milczenie Hanki i milczenie wrogów ludu to ta sama siła milczenia? Czy niemowa może powiedzieć coś ważnego co wzmocni wiarę w Boga, wiarę w człowieka? Tak! Hanka patrzy uważniej, wnikliwiej i z miłością – ucząc poniżanych ale mających swoją godność ludzi, że dwa słońca (mocny akcent ostatnich stron książki) przynoszą zbawienie, wyzwolenie i lepsze życie – nie tylko doczesne. Ciekawie poprowadzone przypowieści religijne, mity i baśnie utwierdzają nas w przekonaniu, że świat wyobrażeń, wierzeń i szaleństwo dnia współczesnego mogłoby zatańczyć wspólny porywający demoniczny taniec. Na podstawie tej książki Jerzy Bielnnas napisał tylko 12 stronicowy scenariusz sztuki teatralnej. Grały: Małgorzata Hojawska-Krzysztofik i Kinga Preiss,a muzykę napisał Mateusz Pośpieszalski (chór cerkiewny i rock-opera). Obie panie nie uczestniczyły w spotkaniu po premierze – nie mogły – wciąż przytłaczał je ogrom silnych emocji.

Jeśli wpadnie Ci do rąk ta 160 stronicowa książeczka, to pochyl się chwilę nad nią i zadumaj! Obyś nigdy nie musiał doświadczyć takiego poniżania, cierpienia i pogardy w imię miłości…i ideologii.

                                                                                                           Ewa Kujawa

                                                                                                          DKK Murowana Goślina

IMG 20191127 093728 557

28.10.2019

Eric-Emmanuel Schmitt „Zemsta i przebaczenie”

Po lekturze kolejnej książki Erica-Emmanuela Schmitta pytanie nasuwa się samo: CZY JESTEM ZDOLNY(A) DO WYBACZENIA WYRZĄDZONYCH MI KRZYWD? Odpowiedź nie jest prosta! Ale przybliżyć ją mają bohaterowie czterech historii zawartych w książce „Zemsta i przebaczenie”.

Pierwsza zatytułowana „Siostry Barbarin” to opowieść o bliźniaczkach, Lily i Moisette, które łączy nierozerwalna, ale trudna więź. Choć fizycznie identyczne, jedna (Lily) budzi powszechną sympatię, drugą (Moisette) trawi żądza zemsty. Pierwsza darzy siostrę szczerym uczuciem i wybacza jej wszystkie wyrządzone krzywdy. A wybaczać ma co, bo Moisette systematycznie karze Lily za niezawinione czyny. Z upływem czasu jej złość staje się coraz zaciętsza, a pobłażliwość Lily coraz większa. To prowadzi do zaskakującego zakończenia. Aż do pewnego momentu, którego następstwa będą rozstrzygane na sali sądowej.

Tekst „Mademoiselle Butterfly” rozpoczyna się opowieścią o aferze finansowej w renomowanym banku. Jednak właściwym jego tematem nie są kulisy biznesowych przekrętów, lecz kwestia odpowiedzialności i miłości dowodzącej, że nic na świecie nie jest tak cenne, żeby nie można było tego poświęcić dla ukochanej osoby. Długo trwało, nim William, główny bohater, popełniwszy po drodze wiele błędów, zanim dorobił się fortuny i wysokiej pozycji dyrektora banku- odkrył w sobie gotowość do miłości i poświęcenia dla swego lekkomyślnego syna. Zadziwił nie tylko swych kolegów, ale i czytelnika. Potwierdzeniem niech będą wypowiedziane przez niego na koniec słowa: „W MIŁOŚCI ZASŁUGA JEST PO STRONIE TEGO , KTO KOCHA, NIE TEGO, KTO JEST KOCHANY”.

W tytułowej „Zemście i przebaczeniu” kobieta imieniem Elise z determinacją odwiedza pewnego więźnia. Kiedy już dowiemy się, że to bezwzględny i okrutny morderca jej córki i 14 innych kobiet, ogarnia nas zdziwienie, wręcz szok. Co chce osiągnąć kobieta? Sama przyznała po kilku tygodniach w rozmowie z jego adwokatem: „MOIM CELEM BYŁO , PRZEZ POPROWADZENIE Z NIM DIALOGU (…) WŁACZENIE GO DO RODZAJU LUDZKIEGO”. Choć zaskoczyła za chwilę słowami: „WITAJ W PIEKLE!” W miarę, jak odkrywamy jej prawdziwy zamiar, nasze zdziwienie przekształca się w rodzaj podziwu. Czy w podobnej sytuacji stać nas byłoby na przebaczenie?

I wreszcie „Narysuj mi samolot” – rzecz o przyjaźni, która nie zna granic wieku. Bo chociaż stary niemiecki lotnik, Werner von Breslau, nie chlubi się swoją wojenną przeszłością, to dopiero dzięki małej dziewczynce z sąsiedztwa oraz lekturze „Małego Księcia”, zdaje sobie sprawę, jakim złem było jego uczestnictwo w wojnie, w zabijaniu. Postanawia więc zapobiec powtórzeniu się podobnych zdarzeń…

Cztery różne historie. Bez względu na to, jak prosto opowiedziane, każda z nich skłania czytelnika do zadania sobie pytania: Jak ja sam(a) bym się zachował(a) na miejscu Lily, Williama, Elise, Wernera? Czy byłoby mnie stać na taką wspaniałomyślność, na wybaczenie? A może skrzywdzeni powinni odpłacać tzw. pięknym za nadobne? Prowokowanie takich reakcji to jedno z zadań literatury. Niewątpliwie Schmitt to zadanie spełnił, bo to prawdziwy znawca ludzkich dusz. Pisze w taki sposób, że emocje bohaterów przechodzą na czytelnika. Jedni zarzucają mu ckliwość, moralizatorstwo, szantaż emocjonalny. Drudzy, jak autor, poszukują dobrych stron ludzkiej natury, krytycyzmu wobec siebie. Pozostając wierną SCHITTOMANKĄ, czekam na kolejne książki tegoż autora!

                                                                                                              Klubowiczka Dioniza Boch

                                                                                                              DKK Murowana Goślina

20191129 091603

30.09.2019

Daniel Mendelshon „Zagubieni”

           Interesuje Cię tematyka ludobójstwa, holokaustu? Sięgnij po książkę Daniela Mendelshona „Zagubieni”. To opasłe tomisko przedstawia historię Żydów z Bolechowa niedaleko Lwowa. Autor przez wiele lat poszukiwał śladów swego stryjecznego dziadka Szmila, jego żony Estery i ich córek: Lorki Frydki, Ruchele i Broni. Chciał się dowiedzieć, jak zginęli. Zależało mu na zdobyciu dat do drzewa genealogicznego swojej rodziny. W ten sposób pragnął też uczcić pamięć ukochanego dziadka. Z Nowego Jorku podróżuje po świecie, rozmawia z byłymi bolechowianami, ich potomkami lub przypadkowymi świadkami tamtych wydarzeń. Jedzie do dalekiej Australii, Izraela, Sztokholmu, Danii, Lwowa no i samego Bolechowa. Jedni rozmówcy są powściągliwi, inni wylewni. Jedni chcą wymazać z pamięci tragiczne sceny męczeństwa, zwierzęcego przetrwania i śmierci współbraci, inni opowiadają chętnie, ale podają różne miejsca, daty, imiona i fakty. Stąd w powieści-dokumencie wiele wyrażeń typu: „prawdopodobnie”, „być może”, „nie jestem pewien”, „nigdy się nie dowiemy”.

               Na początku użyłam wyrażenia „opasłe tomisko”. Bo po przeczytaniu około 60 stron nasuwa się pytanie: Czego autor dowiedział się więcej niż w dzieciństwie powiedział mu dziadek? Sam na końcu przyznaje, że niewiele, bo świadkowie tamtych wydarzeń mało pamiętali albo mylili fakty, albo coś ukrywali. I tak umieszczone na początku drzewo genealogiczne rodziny Szmila Japera przy niektórych imionach ma znaki zapytania. Gubiłam się też w niesamowitej ilości dat, nazwisk, nazw miejscowych. Nużyły mnie rozwlekłe opisy zabytków Wiednia, Muzeum Żydów w Tel Awiwie czy mieszkań ludzi, których Mendelshon odwiedzał. Tylko dla znawców religii żydowskiej - obszerne fragmenty XI-wiecznego uczonego francuskiego, Rasziego, wybitnego komentatora Tory czy też współczesnego analityka hebrajskiej Biblii - Friedmana. Autor, z wykształcenia filolog klasyczny, zbyt dokładnie i często objaśnia językoznawczą stronę jidysz, hebrajskiego, łaciny, greki.

                     Długa to, zbyt długa historia. Na potwierdzenie tych słów powtórzę za autorem: „Komu dokładnie ma służyć to dopełnienie, którego tak rozpaczliwie szukam? Zmarli nie potrzebują fabuł: to wymysł żyjących, którzy w przeciwieństwie do nich czują się winni”.

Dioniza Boch

IMG 20191002 120552 689

26.08.2019

             Eduardo Mendoza

            „Awantura o pieniądze albo życie”

 

              Dotąd tylko ze słyszenia znałam nazwisko Mendozy – wielkiego pisarza hiszpańskiego. Nieco mnie rozczarował. Należałoby pewnie przeczytać kilka innych jego utworów!

               Opisana w „Awanturze o pieniądze albo życie” historia damskiego fryzjera bez klientów, poszukującego Romulo Przystojniaka, swego przyjaciela z zakładu karnego dla psychicznie chorych – nie rozbawiła mnie. Rzecz dzieje się w Barcelonie. Przystojniak zniknął, ponoć zamieszany w terrorystyczną aferę międzynarodową. Nasz bohater do rozwiązania zagadki organizuje zabawną ekipę śledczą. Są „Żywe posągi”; Kurczak Morgan i akordeonistka, rewolucjonistka Juli. Jest 13-letnia Quesito, swami z centrum jogi, żona Przystojniaka – Lavinia i wielu innych. To oni odbijają z rąk terrorystów – nie kogo innego, ale Angelę Merkel.

                 Może są tu zabawne sceny, ale mnie nie bawią tanie chwyty komediowe typu: spadanie z taboretu na widok pięknej kobiety, zakładanie pieluchy przez „żywy posąg”, pokłucie twarzy kaktusem w czasie ukłonu, przyklejenie wąsów i krzaczastych brwi celem nadania sobie groźnego wyglądu, wylewanie wody dziurawym wiadrem, pizza z keczupem na twarzy maskująca krew.

                    Rodzi się pytanie? Czy to Wątpliwej jakości komizm, czy wysoce artystyczny? Na pewno trzeba mieć większe niż ja poczucie humoru oraz przeczytać inne pozycje tegoż autora. A może przy dobrej scenerii, charakteryzacji, świetnej obsadzie aktorskiej – zrywalibyśmy boki ze śmiechu na filmie?

                       Na przychylniejsze spojrzenie – moim zdaniem zasługuje wplątany w akcję wątek rodziny Siau, właścicieli sklepu orientalnego, sąsiadów naszego fryzjera bez klientów. Szczególną sympatię budzą mądre i rozważne myśli dziadka Siau.

                                                                                                                                 Klubowiczka
                                                                                                                               Dioniza Boch

 

IMG 20190828 094400.jak zmniejszyc fotke pl

 

29.07.2019

Max Barry „Korporacja”

Na czym polega „praca” w opisanej przez Maxa Barry’ego Korporacji? Wystarczy uważnie przeczytać niewielki fragment, historię o szympansach, którą nowo zatrudnionemu bohaterowi głównemu, Jonesowi, opowiada Holly z Działu Sprzedaży Szkoleń.

ABSURD I GROTESKA to chyba celowe zabiegi językowo-stylistyczne autora. Chyba?
Bo wierzyć się nie chce, że sam prezes Ścisłego Zarządu Korporacji Zephyr, Daniel Klausman, przebiera się za sprzątacza, pracownicy go nie znają, a on otwarcie przyznaje przed Jonasem, że Zephyr jest poligonem doświadczalnym , sztucznym przedsiębiorstwem bez klientów, laboratorium testującym techniki zarządzania ludźmi i obserwującym ich zachowania.
Dla palaczy buduje się specjalne zagrody z wizerunkiem krowy. W Dziale Zasobów Ludzkich Elizabeth rozmawia z „lustrem”. Pracowników nazywa się „listą płac”. Sekretarkę Megan zwalnia się za nieosiąganie żadnych celów, które nigdy nie były wyznaczone. Po kolejnej konsolidacji Roger podaje się za nowego kierownika działu. Co się robi z tymi , którzy udają niepełnosprawnych by nie być zwolnionym, przekonał się Freddy. Gra się w tzw. „pulę nieboszczyka” czyli obstawia za 10 dolarów kolejnego zwolnionego. Jest „skrzynka dobrych pomysłów”, których nikt nie rozpatruje. Podpisuje się „ Kontrakt o miłość” itp., itp.
Na szczególną uwagę zasługuje absurdalna, niby anonimowa ankieta- SONDAŻ SATYSFAKCJI PRACOWNICZEJ!

Czy głównemu bohaterowi w takiej firmie uda się cokolwiek zmienić, kiedy stanie  na czele zbuntowanych? Szukajcie odpowiedzi u nowej Prezes Ścisłego Zarządu- Eve.

Książkę napisaną lekko, z humorem i swadą językową polecam wszystkim, a szczególnie tym ,którzy chcą podjąć pracę w korporacji albo już tam są. Mogą mieć na nią inne spojrzenie!!!

                                                                                                      Dioniza Boch Klubowiczka

                                                                                                          DKK Murowana Goślina

IMG 20190805 110541 167.jak zmniejszyc fotke pl

24.06.2019

Monika Rakusa „Cień’”

               To zbiór 5 bardzo niejednorodnych opowiadań natury egzystencjonalnej człowieka jako CIENIA, przemykającego przez wszechświat, człowieka ledwie zauważalnego, wyobcowanego , marzącego o życiu alternatywnym. Dowodem niech będą tytuły poszczególnych opowiadań: „Ślad‘’, „Nieśmiertelni‘’, „Litość‘’, „ Śmiertelność ‘’, „Cień‘’.

             Moje gusta czytelnicze zaspokoiło tylko opowiadanie „Litość ‘’, w którym autorka świetnie poradziła sobie z portretem psychologicznym Moniki ,która bała się litości. Jej historia posłużyła autorce do ukazania problemu FAŁSZYWIE POJĘTEJ LITOŚCI ( clou zawarte w rozdziale „ O hierarchii w kraju litości ‘’) .

               Warto też podkreślić , że autorka postarała się o różne formy językowo-stylistyczne kolejnych opowiadań. Choć z drugiej strony przyznała w opowiadaniu „ Śmiertelność ‘’ - …abstrahując od nieznośnych szczegółów mojej narracji. Od wyolbrzymień, egzaltacji i pewnej skłonności do naiwnego mistycyzmu (… ) dostałam czegoś na kształt obsesji‘’. Ja się pod tymi słowy – podpisuję!

 Innych odsyłam do całej lektury Moniki Rakusy. Mogą i powinni mieć inne spojrzenie!

 

                                                                                                        Klubowiczka

IMG 20190710 164530 331.jak zmniejszyc fotke pl

 

27.05.2019

 

Mariusz Szczygieł „ Laska nebeska ‘’

       Znany czechofil, autor m.in. takich książek jak „Gottland", „Zrób sobie raj ‘„ Nie ma‘’, „Kaprysik” na pytanie „Po co wymyślono Czechów ? ‘’ z uśmiechem odpowiada: „Ano po to , aby wprowadzić Polaków w dobry nastrój”.
I niewątpliwie robi to w niewielkim zbiorze 17 felietonów pt. „Laska nebeska‘’. Tam Czesi mają to, czego często brakuje nam Polakom – dystans do samych siebie, poczucie humoru oraz autoironię.

         Tylko Czesi mogą mieć leśny bar samoobsługowy, w którym nie ma personelu, a ludzie grzecznie płacą za każde piwo, wrzucając podaną kwotę do skarbonki. To Czesi napisy klozetowe wynieśli na wyżyny (Szczygieł wymienia złotą siódemkę czeskiej literatury wychodkowej). Skremowane zwłoki długo trzymają w domu. Wszystkim mówią ‘"Dzień dobry‘’. Ukazują rolę hemoroidów w literaturze. Jest też motyw absurdalnego pogrzebu Vaclava Havla, walki męża Heleny Vondraczkovej o godność żony i wiele innych.

           Przy czym Czesi są bardzo oczytani. Mają m.in. swojego Milana Kunderę, Jaroslava Haska od wojaka Szwejka czy Bohumila Hrabala, tego od „Pociągów pod specjalnym nadzorem”, o którym M.Szczygieł mówi: „To jest mój bóg w zastępstwie‘’.

           Na koniec znowu zacytuję M.Szczygła : ‘’ Kto chce żyć w Europie , musi być trochę wstawiony ‘’. Tacy są właśnie Czesi w książce, o której mowa. Nawet ci trzeźwi, są jakby na lekkim rauszu, na luzie.

           Wyluzujmy więc, zrelaksujmy się czytając Mariusza Szczygła i sięgając po literaturę czeską.

                                                                                                                                        Klubowiczka

 

 IMG 20190710 164506 733.jak zmniejszyc fotke pl

 

27.05.2019

Michael Moran „ Kraj z Księżyca . Podróże do serca Polski ‘’    

           Kto mieni się miłośnikiem Historii Polski, turystyki, muzyki klasycznej, niech sięgnie po kolejny „Przewodnik po Polsce ‘’ ( sama go tak nazwałam ). Przez kilka, kilkanaście stron opis zamku w Książu, o Poznańskiem, Gnieźnie, Krakowie, Łańcucie, Zamościu, o pokrzywdzonych przez komunizm arystokratach Czartoryskich itd. Zaś rozdziały „ Frycek i pryzmat wspomnień ‘’ czy „ Mozart w Warszawie‘’ to materiały na oddzielną książkę dla melomanów. To ciężka w odbiorze opowieść Anglika zafascynowanego polską kulturą i historią.

           Ale autor, choć robi to mimochodem, potrafi dostrzec też nas Polaków, w sugestywny sposób ukazując absurdy postkomunistycznej rzeczywistości. Na przykład pisze o braku kompetencji przy wyborach na ważne stanowiska, bo liczą się układy, o przeroście biurokracji, szarości i posępności stolicy lat 90-tych, zataczających się pijakach, lustracji jako procesie niechrześcijańskim w chrześcijańskim kraju, o duchach przeszłości w oczach młodych Polaków .

           Podsumowując – chcesz podróżować po kraju – sięgnij po „ Przewodnik” Michaela Morana. Zaś „ czytelnicy omijający historię szerokim łukiem, mogą tej pozycji nie przetrawić ‘’ ( cytuję za jednym z internautów ).  

 

                                                                                                                           Dioniza Boch

                                                                                                                    DKK w Murowanej Goślinie

 

IMG 20190626 083727.jak zmniejszyc fotke pl

 

25.03.2019

Eric – Emmanuel Schmitt „Kiki van Beethoven”

Kolejną książkę Schmitta powinni przeczytać przede wszystkim MELOMANI, miłośnicy, znawcy i wielbiciele muzyki klasycznej!

DLACZEGO? Bowiem historia Kiki, zawarta w pierwszej części (szkoda, że taka krótka) wydaje się wstępem do rozważań zawartych w eseju. To opowieść o kobiecie z domu starców, która znalazła swoją miłość do Beethovena. Jej życie nabiera barw. Pogodzi się z samobójczą śmiercią syna, pojedna z synową, nawiąże znajomość z młodym hiphopowcem, tolerować będzie słabostki swych przyjaciółek, zadufanego w sobie brata. Przy czym na uwagę zasługuje tu przezabawny, dowcipny język. Bawią i śmieszą jej rozmowy z młodym, bratem, opisy przyjaciółek czy ostatecznie, żądanie testamentu – nagrobka po własnej śmierci.

W części drugiej, bardzo dowcipnie nazwanej „Kiedy pomyślę, że Beethoven umarł, a tylu kretynów żyje…: autor niewątpliwie znawca muzyki klasycznej, „narzuca” nam jej pojmowanie. Zbyt wiele tytułów utworów, historii ich powstania itd.

Warto podkreślić że, czytelnik – humanista znajdzie w tej części odpowiedź na odwieczne pytanie o miejsce człowieka w świecie, o tym czym jest szczęście, radość. I piękny podrozdzialik – zakończenie: „CREDO NOWOCZESNEGO HUMANIZMU”!

Biorąc pod uwagę całą, dotychczasową twórczość pisarza, filozofa, humanisty – warto być SCHMITTOMANEM!!!

                                                                                                                             Dioniza Boch

                                                                                                                 DKK w Murowanej Goślinie

 

IMG 20190626 083925.jak zmniejszyc fotke pl

25.03.2015

DOROTA MASŁOWSKA „KOCHANIE, ZABIŁEM NASZE KOTY”

Przeciwnicy Masłowskiej twierdzą, że nic z jej książek nie wynika, że pesymizm i szarość.

A co, nie widzą siebie? Młoda autorka – wnikliwa obserwatorka zwykłego codziennego dnia – portretuje tu każdego z nas. Czy to nie my kupujemy i przeglądamy kolorowe, szmatławe piśmidła? Nie my chodzimy na wystawy sztuki współczesnej udając, że rozumiemy, co oznacza kłębek wełny w nocniku? Nie my bombardowani mediami, poprawiamy urodę, uprawiamy „modne sporty”, dbamy o higienę i dietę – bo tak wypada?

Poszukajmy siebie w bohaterce Fah – samotnej, nadwrażliwej, poszukującej przyjaciół dziewczynie w wielkim mieście, w wyzywającej, ubierającej się dziwacznie, zdzirowatej Jo, czy wreszcie w postrzelonej, manipulującej ludźmi, niby artystce Go. Może jesteśmy w szalonym świecie piątkowej zabawy, na wernisażu zmanierowanych odszczepieńców?

Ów negatywny obraz świata to groteska o nieprawdopodobnej, subkulturalnej „energii” językowej. A jeżeli ktoś woli prosty, wygładzony, szkolny język – niech sięga po lektury „lekkie, łatwe i przyjemne”! Bowiem D. Masłowska codzienność doczesnego świata podsuwa krzywe zwierciadło . Co w nim dojrzy czytelnik – zależy od niego!!!

                                                                                                                                 Dioniza Boch

                                                                                                                       DKK w Murowanej Goślinie

IMG 20190626 084006.jak zmniejszyc fotke pl

 

25.02.2019

NIE TYLKO WYPOŻYCZAMY

Potrzebowaliśmy wspólnych rozmów o literaturze, bo łączy nas pasja czytania, poznawanie nowych pozycji, czerpanie przyjemności z dyskutowania o książkach.

W związku z tym Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Murowanej Goślinie przy ul. Poznańskiej 16 od stycznia dołączyła do ok. 2 tys. Dyskusyjnych Klubów Książki w całej Polsce. Koordynatorem działań klubów na terenie województwa wielkopolskiego jest Wojewódzka Biblioteka Publiczna, a projekt realizowany w ramach ogólnopolskiego projektu Instytut Książki.

Naszymi opiekunkami – mediatorkami są Pani Agnieszka Kajdaniak i Beata Rozmiarek. Swoim doświadczeniem i pomocą służy też prowadząca młodzieżowy DKK przy Gimnazjum nr 1 Pani Anna Płonka. Spotkania DKK odbywają się raz w miesiącu, dokładnie w każdy ostatni poniedziałek o godz. 17:00

Na każdym omawiamy jeden tytuł. Przeczytana przez nas powieść stanowi początek dyskusji. Robimy to w miłej atmosferze przy ciastku, herbatce i kawie. Nie trzeba być krytykiem literackim, by czerpać przyjemność z dyskutowania o przeczytanych książkach. Nie oceniamy gustów czytelniczych i szanujemy zdanie innych. To przyjemnie i pożytecznie spędzony czas. 

                                                                                                                                Dioniza Boch