Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Aby nie akceptować tych plików, zmień ustawienia swojej przeglądarki internetowej.

Dyskusyjny Klub Książki

  • Drukuj

Dyskusyjny Klub Książki

logo dkk duzeźródło grafiki wbp

26.08.2019

             Eduardo Mendoza

            „Awantura o pieniądze albo życie”

 

              Dotąd tylko ze słyszenia znałam nazwisko Mendozy – wielkiego pisarza hiszpańskiego. Nieco mnie rozczarował. Należałoby pewnie przeczytać kilka innych jego utworów!

               Opisana w „Awanturze o pieniądze albo życie” historia damskiego fryzjera bez klientów, poszukującego Romulo Przystojniaka, swego przyjaciela z zakładu karnego dla psychicznie chorych – nie rozbawiła mnie. Rzecz dzieje się w Barcelonie. Przystojniak zniknął, ponoć zamieszany w terrorystyczną aferę międzynarodową. Nasz bohater do rozwiązania zagadki organizuje zabawną ekipę śledczą. Są „Żywe posągi”; Kurczak Morgan i akordeonistka, rewolucjonistka Juli. Jest 13-letnia Quesito, swami z centrum jogi, żona Przystojniaka – Lavinia i wielu innych. To oni odbijają z rąk terrorystów – nie kogo innego, ale Angelę Merkel.

                 Może są tu zabawne sceny, ale mnie nie bawią tanie chwyty komediowe typu: spadanie z taboretu na widok pięknej kobiety, zakładanie pieluchy przez „żywy posąg”, pokłucie twarzy kaktusem w czasie ukłonu, przyklejenie wąsów i krzaczastych brwi celem nadania sobie groźnego wyglądu, wylewanie wody dziurawym wiadrem, pizza z keczupem na twarzy maskująca krew.

                    Rodzi się pytanie? Czy to Wątpliwej jakości komizm, czy wysoce artystyczny? Na pewno trzeba mieć większe niż ja poczucie humoru oraz przeczytać inne pozycje tegoż autora. A może przy dobrej scenerii, charakteryzacji, świetnej obsadzie aktorskiej – zrywalibyśmy boki ze śmiechu na filmie?

                       Na przychylniejsze spojrzenie – moim zdaniem zasługuje wplątany w akcję wątek rodziny Siau, właścicieli sklepu orientalnego, sąsiadów naszego fryzjera bez klientów. Szczególną sympatię budzą mądre i rozważne myśli dziadka Siau.

                                                                                                                                 Klubowiczka
                                                                                                                               Dioniza Boch

 

IMG 20190828 094400.jak zmniejszyc fotke pl

 

29.07.2019

Max Barry „Korporacja”

Na czym polega „praca” w opisanej przez Maxa Barry’ego Korporacji? Wystarczy uważnie przeczytać niewielki fragment, historię o szympansach, którą nowo zatrudnionemu bohaterowi głównemu, Jonesowi, opowiada Holly z Działu Sprzedaży Szkoleń.

ABSURD I GROTESKA to chyba celowe zabiegi językowo-stylistyczne autora. Chyba?
Bo wierzyć się nie chce, że sam prezes Ścisłego Zarządu Korporacji Zephyr, Daniel Klausman, przebiera się za sprzątacza, pracownicy go nie znają, a on otwarcie przyznaje przed Jonasem, że Zephyr jest poligonem doświadczalnym , sztucznym przedsiębiorstwem bez klientów, laboratorium testującym techniki zarządzania ludźmi i obserwującym ich zachowania.
Dla palaczy buduje się specjalne zagrody z wizerunkiem krowy. W Dziale Zasobów Ludzkich Elizabeth rozmawia z „lustrem”. Pracowników nazywa się „listą płac”. Sekretarkę Megan zwalnia się za nieosiąganie żadnych celów, które nigdy nie były wyznaczone. Po kolejnej konsolidacji Roger podaje się za nowego kierownika działu. Co się robi z tymi , którzy udają niepełnosprawnych by nie być zwolnionym, przekonał się Freddy. Gra się w tzw. „pulę nieboszczyka” czyli obstawia za 10 dolarów kolejnego zwolnionego. Jest „skrzynka dobrych pomysłów”, których nikt nie rozpatruje. Podpisuje się „ Kontrakt o miłość” itp., itp.
Na szczególną uwagę zasługuje absurdalna, niby anonimowa ankieta- SONDAŻ SATYSFAKCJI PRACOWNICZEJ!

Czy głównemu bohaterowi w takiej firmie uda się cokolwiek zmienić, kiedy stanie  na czele zbuntowanych? Szukajcie odpowiedzi u nowej Prezes Ścisłego Zarządu- Eve.

Książkę napisaną lekko, z humorem i swadą językową polecam wszystkim, a szczególnie tym ,którzy chcą podjąć pracę w korporacji albo już tam są. Mogą mieć na nią inne spojrzenie!!!

                                                                                                      Dioniza Boch Klubowiczka

                                                                                                          DKK Murowana Goślina

IMG 20190805 110541 167.jak zmniejszyc fotke pl

24.06.2019

Monika Rakusa „Cień’”

               To zbiór 5 bardzo niejednorodnych opowiadań natury egzystencjonalnej człowieka jako CIENIA, przemykającego przez wszechświat, człowieka ledwie zauważalnego, wyobcowanego , marzącego o życiu alternatywnym. Dowodem niech będą tytuły poszczególnych opowiadań: „Ślad‘’, „Nieśmiertelni‘’, „Litość‘’, „ Śmiertelność ‘’, „Cień‘’.

             Moje gusta czytelnicze zaspokoiło tylko opowiadanie „Litość ‘’, w którym autorka świetnie poradziła sobie z portretem psychologicznym Moniki ,która bała się litości. Jej historia posłużyła autorce do ukazania problemu FAŁSZYWIE POJĘTEJ LITOŚCI ( clou zawarte w rozdziale „ O hierarchii w kraju litości ‘’) .

               Warto też podkreślić , że autorka postarała się o różne formy językowo-stylistyczne kolejnych opowiadań. Choć z drugiej strony przyznała w opowiadaniu „ Śmiertelność ‘’ - …abstrahując od nieznośnych szczegółów mojej narracji. Od wyolbrzymień, egzaltacji i pewnej skłonności do naiwnego mistycyzmu (… ) dostałam czegoś na kształt obsesji‘’. Ja się pod tymi słowy – podpisuję!

 Innych odsyłam do całej lektury Moniki Rakusy. Mogą i powinni mieć inne spojrzenie!

 

                                                                                                        Klubowiczka

IMG 20190710 164530 331.jak zmniejszyc fotke pl

 

27.05.2019

 

Mariusz Szczygieł „ Laska nebeska ‘’

       Znany czechofil, autor m.in. takich książek jak „Gottland", „Zrób sobie raj ‘„ Nie ma‘’, „Kaprysik” na pytanie „Po co wymyślono Czechów ? ‘’ z uśmiechem odpowiada: „Ano po to , aby wprowadzić Polaków w dobry nastrój”.
I niewątpliwie robi to w niewielkim zbiorze 17 felietonów pt. „Laska nebeska‘’. Tam Czesi mają to, czego często brakuje nam Polakom – dystans do samych siebie, poczucie humoru oraz autoironię.

         Tylko Czesi mogą mieć leśny bar samoobsługowy, w którym nie ma personelu, a ludzie grzecznie płacą za każde piwo, wrzucając podaną kwotę do skarbonki. To Czesi napisy klozetowe wynieśli na wyżyny (Szczygieł wymienia złotą siódemkę czeskiej literatury wychodkowej). Skremowane zwłoki długo trzymają w domu. Wszystkim mówią ‘"Dzień dobry‘’. Ukazują rolę hemoroidów w literaturze. Jest też motyw absurdalnego pogrzebu Vaclava Havla, walki męża Heleny Vondraczkovej o godność żony i wiele innych.

           Przy czym Czesi są bardzo oczytani. Mają m.in. swojego Milana Kunderę, Jaroslava Haska od wojaka Szwejka czy Bohumila Hrabala, tego od „Pociągów pod specjalnym nadzorem”, o którym M.Szczygieł mówi: „To jest mój bóg w zastępstwie‘’.

           Na koniec znowu zacytuję M.Szczygła : ‘’ Kto chce żyć w Europie , musi być trochę wstawiony ‘’. Tacy są właśnie Czesi w książce, o której mowa. Nawet ci trzeźwi, są jakby na lekkim rauszu, na luzie.

           Wyluzujmy więc, zrelaksujmy się czytając Mariusza Szczygła i sięgając po literaturę czeską.

                                                                                                                                        Klubowiczka

 

 IMG 20190710 164506 733.jak zmniejszyc fotke pl

 

27.05.2019

Michael Moran „ Kraj z Księżyca . Podróże do serca Polski ‘’    

           Kto mieni się miłośnikiem Historii Polski, turystyki, muzyki klasycznej, niech sięgnie po kolejny „Przewodnik po Polsce ‘’ ( sama go tak nazwałam ). Przez kilka, kilkanaście stron opis zamku w Książu, o Poznańskiem, Gnieźnie, Krakowie, Łańcucie, Zamościu, o pokrzywdzonych przez komunizm arystokratach Czartoryskich itd. Zaś rozdziały „ Frycek i pryzmat wspomnień ‘’ czy „ Mozart w Warszawie‘’ to materiały na oddzielną książkę dla melomanów. To ciężka w odbiorze opowieść Anglika zafascynowanego polską kulturą i historią.

           Ale autor, choć robi to mimochodem, potrafi dostrzec też nas Polaków, w sugestywny sposób ukazując absurdy postkomunistycznej rzeczywistości. Na przykład pisze o braku kompetencji przy wyborach na ważne stanowiska, bo liczą się układy, o przeroście biurokracji, szarości i posępności stolicy lat 90-tych, zataczających się pijakach, lustracji jako procesie niechrześcijańskim w chrześcijańskim kraju, o duchach przeszłości w oczach młodych Polaków .

           Podsumowując – chcesz podróżować po kraju – sięgnij po „ Przewodnik” Michaela Morana. Zaś „ czytelnicy omijający historię szerokim łukiem, mogą tej pozycji nie przetrawić ‘’ ( cytuję za jednym z internautów ).  

 

                                                                                                                           Dioniza Boch

                                                                                                                    DKK w Murowanej Goślinie

 

IMG 20190626 083727.jak zmniejszyc fotke pl

 

25.03.2019

Eric – Emmanuel Schmitt „Kiki van Beethoven”

Kolejną książkę Schmitta powinni przeczytać przede wszystkim MELOMANI, miłośnicy, znawcy i wielbiciele muzyki klasycznej!

DLACZEGO? Bowiem historia Kiki, zawarta w pierwszej części (szkoda, że taka krótka) wydaje się wstępem do rozważań zawartych w eseju. To opowieść o kobiecie z domu starców, która znalazła swoją miłość do Beethovena. Jej życie nabiera barw. Pogodzi się z samobójczą śmiercią syna, pojedna z synową, nawiąże znajomość z młodym hiphopowcem, tolerować będzie słabostki swych przyjaciółek, zadufanego w sobie brata. Przy czym na uwagę zasługuje tu przezabawny, dowcipny język. Bawią i śmieszą jej rozmowy z młodym, bratem, opisy przyjaciółek czy ostatecznie, żądanie testamentu – nagrobka po własnej śmierci.

W części drugiej, bardzo dowcipnie nazwanej „Kiedy pomyślę, że Beethoven umarł, a tylu kretynów żyje…: autor niewątpliwie znawca muzyki klasycznej, „narzuca” nam jej pojmowanie. Zbyt wiele tytułów utworów, historii ich powstania itd.

Warto podkreślić że, czytelnik – humanista znajdzie w tej części odpowiedź na odwieczne pytanie o miejsce człowieka w świecie, o tym czym jest szczęście, radość. I piękny podrozdzialik – zakończenie: „CREDO NOWOCZESNEGO HUMANIZMU”!

Biorąc pod uwagę całą, dotychczasową twórczość pisarza, filozofa, humanisty – warto być SCHMITTOMANEM!!!

                                                                                                                             Dioniza Boch

                                                                                                                 DKK w Murowanej Goślinie

 

IMG 20190626 083925.jak zmniejszyc fotke pl

25.03.2015

DOROTA MASŁOWSKA „KOCHANIE, ZABIŁEM NASZE KOTY”

Przeciwnicy Masłowskiej twierdzą, że nic z jej książek nie wynika, że pesymizm i szarość.

A co, nie widzą siebie? Młoda autorka – wnikliwa obserwatorka zwykłego codziennego dnia – portretuje tu każdego z nas. Czy to nie my kupujemy i przeglądamy kolorowe, szmatławe piśmidła? Nie my chodzimy na wystawy sztuki współczesnej udając, że rozumiemy, co oznacza kłębek wełny w nocniku? Nie my bombardowani mediami, poprawiamy urodę, uprawiamy „modne sporty”, dbamy o higienę i dietę – bo tak wypada?

Poszukajmy siebie w bohaterce Fah – samotnej, nadwrażliwej, poszukującej przyjaciół dziewczynie w wielkim mieście, w wyzywającej, ubierającej się dziwacznie, zdzirowatej Jo, czy wreszcie w postrzelonej, manipulującej ludźmi, niby artystce Go. Może jesteśmy w szalonym świecie piątkowej zabawy, na wernisażu zmanierowanych odszczepieńców?

Ów negatywny obraz świata to groteska o nieprawdopodobnej, subkulturalnej „energii” językowej. A jeżeli ktoś woli prosty, wygładzony, szkolny język – niech sięga po lektury „lekkie, łatwe i przyjemne”! Bowiem D. Masłowska codzienność doczesnego świata podsuwa krzywe zwierciadło . Co w nim dojrzy czytelnik – zależy od niego!!!

                                                                                                                                 Dioniza Boch

                                                                                                                       DKK w Murowanej Goślinie

IMG 20190626 084006.jak zmniejszyc fotke pl

 

25.02.2019

NIE TYLKO WYPOŻYCZAMY

Potrzebowaliśmy wspólnych rozmów o literaturze, bo łączy nas pasja czytania, poznawanie nowych pozycji, czerpanie przyjemności z dyskutowania o książkach.

W związku z tym Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Murowanej Goślinie przy ul. Poznańskiej 16 od stycznia dołączyła do ok. 2 tys. Dyskusyjnych Klubów Książki w całej Polsce. Koordynatorem działań klubów na terenie województwa wielkopolskiego jest Wojewódzka Biblioteka Publiczna, a projekt realizowany w ramach ogólnopolskiego projektu Instytut Książki.

Naszymi opiekunkami – mediatorkami są Pani Agnieszka Kajdaniak i Beata Rozmiarek. Swoim doświadczeniem i pomocą służy też prowadząca młodzieżowy DKK przy Gimnazjum nr 1 Pani Anna Płonka. Spotkania DKK odbywają się raz w miesiącu, dokładnie w każdy ostatni poniedziałek o godz. 17:00

Na każdym omawiamy jeden tytuł. Przeczytana przez nas powieść stanowi początek dyskusji. Robimy to w miłej atmosferze przy ciastku, herbatce i kawie. Nie trzeba być krytykiem literackim, by czerpać przyjemność z dyskutowania o przeczytanych książkach. Nie oceniamy gustów czytelniczych i szanujemy zdanie innych. To przyjemnie i pożytecznie spędzony czas. 

                                                                                                                                Dioniza Boch